Maszyna ruszyła… czyli jak nie oszaleć w szaleństwie wyprzedaży

Maszyna ruszyła… czyli jak nie oszaleć w szaleństwie wyprzedaży

Córka śpi, na stole jeszcze ciepła kolacja, w tle „Przybieżeli do Betlejem” w wykonaniu braci Golców, a mój nos utkwiony jest w ekranie rozładowującego się już smartfona. No tak… zaczęły się wyprzedaże. Wszystko schodzi na boczny tor, przynajmniej dopóki nie znajdę tego, czego akurat szukam lub tego, czego nie szukam, ale na co i tak wydam odłożone pieniądze…

 

sale2

Źródło: https://www.facebook.com/eobuwiepl/?fref=ts

 

Kupić tylko to, czego potrzebuje? To takie proste… Ja potrzebuję wszystkiego!

 

Niemożliwe? A jednak. Choć jeszcze tydzień temu, kiedy Andrzej pytał mnie, co chcę na święta, mówiłam, że mam wszystko i naprawdę (uwierzcie mi na słowo), tak myślałam. Ale wczoraj, kiedy skrzynka na gmailu zaczęła wariować od nadmiaru maili ze słowem „wyprzedaż” w temacie wiadomości, a facebook hipnotyzować kolorowymi postami, w których przewija się wymowne -20, -30 a nawet -50%, stwierdziłam, że tonę w morzu potrzeb i jedynym kołem ratunkowym są zaoszczędzone ostatnio zaskórniaki i moja magiczna karta kredytowa, która powinna być zrobiona z gumy, żeby móc swobodnie rozciągać swój limit.

sale

Źródło: https://www.net-a-porter.com/us/en/d/shop/Sale/Bags

Torebka, buty, buty, torebka…. sukienka, spodnie, koszula, łańcuszek, bransoletka, zegarek… mogłabym tak w nieskończoność. No bo tak, jak kupie tę wspaniałą torebkę Chloe, to muszę mieć do niej nowe Conversy. Jak zamówię te buty, to nie moge nie kupić nowych jeansow, bo te co mam, maja nie taki odcień (są pół tonu za ciemne)… Do tych jeansów idealna będzie lniana koszula, którą lekko wyjmę na boku, ale spod niej musi wystawać szary pasek (koniecznie ze złotą, sporą klamrą!) No, ale przecież na liście polecanych produktów jest jeszcze ten łańcuszek, złoty choker na szyje, a do niego idealny będzie sikor typu boyfriend na masywnej bransolecie.

 

sale3

Źródło: http://www.mytheresa.com/euro_en/sale/new-to-sale.html?block=sale

 

Oho… karta kredytowa jednak nie jest z gumy. Limit się nie rozciąga, zaskórniaki już dawno odłożone do oddzielnej szufladki, żeby zapłacić za pobraniem. No i znowu myślę… Nie, ja dopiero zaczynam myśleć – czy tego serio potrzebuję? Wszystkiego? Teraz, zaraz, już?!

 

Zimna kalkulacja i jest decyzja. Torebka tak, reszta nie. Na razie nie. Choć może Andrzej da się namówić na łańcuszek…

 

p00194502

Źródło: http://www.mytheresa.com/euro_en/hudson-leather-shoulder-bag-594430.html?catref=category

 

 

Dobra, do rzeczy. Sprawa z wyprzedażami wygląda tak, że jeśli mamy ciągoty do wydawania pieniędzy, naprawdę potrafią zrobić nam dziurę w mózgu. I mam na myśli nie tylko ubrania, buty i dodatki, ale nawet kosiarki czy okna PCV. Sęk w tym, żeby wyciągnąć z nich to, co najlepsze, nie tracąc zdrowego rozsądku.

 

box

Źródło: https://gomez.pl/pl/group/boxing-day?utm_source=facebook&utm_campaign=boxing-day&utm_medium=social

Jak to zrobić?

 

-Zrób listę co chcesz kupić. Jeśli masz upatrzony konkretny produkt, model itd, wpisz go w wyszukiwarkę i skorzystaj np z Ceneo, które pokaże Ci, gdzie znajdziesz najkorzystniejszą ofertę.

 

-Sprawdź czy cena promocyjna, na prawdę jest promocyjna. Sklepy często zawyżają celowo ceny, aby mieć z czego obniżać.

 

-Jeśli rzecz, którą chcesz kupić,  nie jest przeceniona… pomyśl czy nie warto kupić jej w regularnej cenie kosztem kilku rzeczy z promocji, których może nie do końca potrzebujesz.

 

No cóż… brzmi prosto, ale w rzeczywistości, takie łatwe to nie jest. Doskonale wiem, że wymaga to dużo silnej woli. Życzę Wam powodzenia i żeby Wam jej nie zabrakło, bo póki co, szafa mi się nie zamyka i nie mam się w co ubrać.

 

szafa

Źródło: https://demotywatory.pl